Tomek Wilkoszewski przebywa w zakładzie karnym od marca 1996 r. Sąd Wojewódzki w Piotrkowie Trybunalskim skazał go na 15 lat więzienia.
Tomek pochodzi z małej wsi Brudzice położonej niedaleko Radomska w centralnej Polsce. Kończył technikum, po którym planował studiować na Politechnice. Ponieważ pochodził z ubogiej rodziny, naukę łączył z pracą. W Radomsku, typowym małym mieście Polski centralnej, pojawiła się grupa nazi skinheadów, która próbowała terroryzować miejscowość. Był to skutek infiltracji jednej z prawicowych partii w środowisku pseudokibiców. Napaści i pobicia były na porządku dziennym.
Napadano zwłaszcza na przyjezdnych, którzy tak, jak Tomek, dojeżdżali do Radomska. Zresztą wielokrotnie padał on ofiarą takich napadów - w czasie jednego z nich próbowano wydłubać mu oko. To co się stało później, było jedynie logicznym rozwinięciem faktów - zastraszani i poniżani młodzi ludzie zaczęli się w końcu bronić, postanawiając rozwiązać ten problem na własna rękę.
Pewnego dnia zebrali się i wtargnęli na jedno z miejsc spotkań neofaszystów.Doszło do bójki. W czasie szarpaniny jeden z nazi skinów został ugodzony nożem w klatkę piersiową ze skukiem śmiertelnym.
Tomka oskarżono o zabójstwo. Całą winę wziął na siebie. Otrzymał wyrok 15 lat więzienia.
Sprawa była bulwersująca od samego początku- poświęcono jej duży reportaż w TVP2 oraz w Magazynie Gazety Wyborczej z 28 marca 1997r. (patrz w archiwum). Niestety, Tomka nie było stać na dobrą obronę prawną.
27 września 2000 r. odbyła się rozprawa kasacyjna w Sądzie Najwyższym, na której uznano, że nie ma w tej sprawie przesłanek do kasacji i wniosek został oddalony.Zawiodły również próby wykorzystania prezydenckiego prawa łaski.
Obecnie jedynie uzyskanie przez Tomka warunkowego, przedterminowego zwolnienia może zakończyć odsiadkę, która trwa już ponad 11 lat.
Po upływie 2/3 zasądzonej
kary Wilkoszewski może starać się o przedterminowe zwolnienie. Niestety, mimo,
iż odpowiedni wniosek składał on już pięciokrotnie, sad wciąż nie zgadza się
go wypuścić.
W zakładzie karnym Tomek
Wilkoszewski zdał maturę i podjął pracę, udziela się społecznie. W więzieniu
ma on wzorową opinię, nigdy też nie sprawiał tam problemów. Dla sądu to jednak
wciąż za mało. Sąd w Sieradzu nagminnie łamie prawa skazańców ubiegających się
o zwolnienie warunkowe i zbywa ich z byle powodu.
Pomimo obecności adwokata,
w 2007 roku sąd I i II instancji odrzucił kolejne wnioski o przedterminowe zwolnienie
motywując to "brakiem w pełni krytycznej postawy w stosunku do popełnionego
czynu". Walka o jego uwolnienie nadal trwa.
Ponieważ po opuszczeniu
zakładu karnego Tomek Wilkoszewski pozostanie praktycznie bez środków do życia,
tworzymy dla niego specjalny "fundusz wyjściowy". Pieniądze potrzebne
będą również po to, aby zapewnić mu przetrwanie w pierwszych miesiącach na wolności.
Ogólnopolska sieć ACK /www.ack.most.org.pl/ zbiera fundusze na prowadzoną przez nią pomoc dla Tomka Wilkoszewskiego na poniższe konta:
Katarzyna Jankowska
Lukas Bank
58194010764784004700000000
z dopiskiem "dla Tomka"
Jakub Gawlikowski
PL05 1140 2004 0000 3702 4238 2269
BRE Bank S.A. Retail Banking, al. Mickiewicza 10, 90-050 Łódź
BIC/SWIFT: BREXPLPWMUL
SORT CODE: 11402004
z dopiskiem "dla Tomka"
Uruchomiono
także numer konta, na które wpłacać można pieniądze na zakup produktów do paczki
wysyłanej raz w miesiącu dla Tomka Wilkoszewskiego. Comiesięczne sprawozdanie
z "ruchu" na koncie wysylane będzie na listę ACK.
Wpłaty prosimy kierować na:
RUGOWSKI SŁAWOMIR
BZ WBK SA
87 1090 1506 0000 0000 5001 7923
dopisek PACZKA - TOMEK
Anarchistyczny Czarny Krzyż 2008 r.